czwartek, 23 sierpnia 2012

Kilka zdjęć z podróży do Hakuby


Tomek Byrt wyjaścia to całe zamieszanie

Wczoraj pojawiła się w internecie informacja, że Tomasz Byrt został odsunięty od kadry. No i wybuchło wielkie zamieszanie... Internauci zaczęli pisać różne komentarze, każdy starał się udowodnić swoją rację... Ale Tomek wyjaśnia całe to zamieszanie:

Robert Błoński: Co się z tobą dzieje? Nikt ze związku nie ma z tobą kontaktu, zostałeś skreślony z kadry, a ministerstwo przestało wypłacać stypendium.
Tomasz Byrt: Zrobiłem sobie przerwę w skokach. To moja wina. Sam się w sobie pogubiłem. Nie wiem, co mi strzeliło do głowy, ale to chyba nie jest powód, żeby tak szybko zabrać mi stypendium. Po wakacjach, wracam do trenowania. Nic nie mam na swoje usprawiedliwienie.

Mówią, że wyprowadziłeś się z domu do dziewczyny i to z jej powodu rzuciłeś skoki.
Dziewczyna tylko mnie mobilizuje. Codziennie tłucze do mojej chorej głowy, żebym się ogarnął. To nie z jej powodu ta przerwa. Wyprowadziłem się, bo w domu nigdy nie było za dużo pieniążków, więc chciałem odciążyć rodziców. Jest mi głupio wobec nich. Tyle serca włożyli w mój sport. Ja jestem trudny chłopak, w przeszłości miałem różne wyskoki. Łobuziak ze mnie. Jak sobie coś do głowy nakładę, to nikt mnie nie przekona. A im bardziej próbuje, tym bardziej na przekór robię. Jak sam sobie nie wytłumaczę, że chcę wrócić na skocznię, to nikt mi nie wytłumaczy. Nikt. Sam muszę sobie odpowiedzieć, czy wciąż kocham skakać.

Cała rozmowa w jutrzejszej "Gazecie Wyborczej". Ja na pewno kupię i coś się jutro na ten temat pojawi.

środa, 22 sierpnia 2012

Tomasz Byrt odsunięty od kadry

Na stronie Polskiego Związku Narciarskiego pojawiła się dziś informacja, że zgodnie z decyzją Prezydium Polskiego Związku Narciarskiego Tomasz Byrt został zawieszony w prawach zawodnika kadry narodowej z powodu nierealizowania planu treningowego. PZN złożył również do Ministerstwa Sportu i Turystyki wniosek o odebranie Tomkowi stypendium sportowego.

Na mocy jednogłośnie przyjętej uchwały z dnia 10 lipca 2012 roku Prezydium Polskiego Związku Narciarskiego postanowiło zawiesić w prawach zawodnika kadry narodowej w skokach narciarskich Tomasza Byrta oraz wystąpić do Ministerstwa Sportu i Turystyki z wnioskiem o pozbawienie Tomka Byrta stypendium sportowego.

Wicemistrz świata juniorów z konkursu drużynowego w Erzurum nie realizował planu treningowego kadry, pomimo wcześniejszych ostrzeżeń oraz upomnień wielokrotnie bez usprawiedliwienia opuszczał konsultacje szkoleniowe. Sztab szkoleniowy kadry młodzieżowej zwrócił się więc do Prezydium PZN z prośbą o podjęcie stosownej decyzji w sprawie zawodnika.

- Tomek rozpoczął przygotowania do sezonu w maju podczas zgrupowania w Szczyrku. Później podczas tygodnia przerwy między zgrupowaniami miał trenować w klubie oraz z nami podczas konsultacji, jednak nie pojawił się na nich. Otrzymał ostrzeżenie i zadeklarował, że zdarzyło się to po raz ostatni. Potem jednak wielokrotnie opuszczał konsultacje i zgrupowania. Gdy rozpoczynaliśmy sezon, jasno powiedzieliśmy zawodnikom jakich zachowań nie będziemy tolerować. Zgłosiliśmy więc sprawę do Prezydium PZN i ono zdecydowało o odsunięciu Byrta od kadry - wyjaśnia trener kadry młodzieżowej Robert Mateja.

Tomasz Byrt nie trenuje ani w kadrze, ani w klubie. - Nie mam żadnego kontaktu z Tomkiem, nie odbiera telefonów od nikogo, nawet od kolegów z kadry. Chłopcy byli też kilka razy u niego w domu, ale nigdy go nie zastali - tłumaczy Mateja. Żadnego kontaktu z Byrtem nie ma też jego klubowy trener Jan Szturc.

Nie wiem co o tym myśleć... Niby nie mają kontaktu z Tomkiem, a na facebooku jest aktywny. Nie wiem co się stało ale myślę, że potem Tomek będzie żałował tego, co teraz się dzieje.

niedziela, 19 sierpnia 2012

Andreas Wank triumfuje na ojczystej ziemi

Andreas Wank wygrał niedzielne zawody Letniej Grand Prix w Hinterzarten. Niemiec skokami na 100,5 oraz 104,5m wyprzedził 18-letniego Reruhi Shimizu (101,5 i 105,5m) oraz Lukasa Hlavę 99 i 102,5m). Dalej został sklasyfikowany Tom Hilde (96,5 i 102,5 m), Yuta Watase (95,5 i 104,5 m). 

Bardzo dobre występy zanotowali dziś Dawid Kubacki oraz Piotr Żyła. Dawid poszybował na 98,5 i 103,5m, co dało mu ostatecznie 6. lokatę. Piotrek uzyskał dokładnie takie same odległości (98,5 i 103,5m), co wystarczyło na 7. miejsce.

Tuż za czołową "10" uplasował się Maciej Kot, który w pierwszej serii konkursu najpierw został wstrzymany na belce, a następnie skakał w najgorszych warunkach ze wszystkich zawodników, co przełożyło się na odległość 91,5m. W finale Kot nieco się poprawił, jednak 96m nie wystarczyło Maćkowi, aby poprawić swoją lokatę i konkurs zakończył na 11. miejscu. Do finału nie awansowali dziś 35. Krzysztof Miętus (91,5m) oraz 36. Bartłomiej Kłusek (87,5m).

Kolejny przystanek Letniej Grand Prix już 25 i 26 sierpnia w japońskiej Hakubie. Polscy skoczkowie będą teraz trenować w Ramsau - ci, którzy polecą do Hakuby wracają dziś z Hinterzarten do domu. Maciek Kot, który do Hakuby nie jedzie, pojedzie do Austrii.


Austria zwycięża w konkursie mieszanym

Austriacy do drużyny wystawili najlepszą możliwą kombinację. Jacqueline Seifriedsberger i Daniela Iraschko należą do światowej czołówki, wśród mężczyzn honory pełnił Gregor Schlierenzauer. Ale także Michael Hayböck skakał dobrze i zwycięstwo Austriaków nie było zagrożone i w pełni na nie zasłużyli. Z łączną notą 1026,9 punktów triumfowali w mieszanym konkursie drużynowym.

Jedynym zespołem który dotrzymywał dziś kroku Austrii, była Japonia, w której składzie błyszczeli Yuta Watase (98 i 100m) oraz Sara Takanashi (97 i 101m), Reruhi Shimizu (96 i 100,5m). Niemcy ponownie wywalczyli miejsce na podium, tym razem Carina Vogt, Ulrike Galer, Richard Freitag i Andreas Wank zajęli trzecie miejsce. Najlepszym z Niemców i tym samym najlepszym indywidualnie był Wank, który ma szansę znów stanąć na podium, a może nawet wygrać. 

Niespodzianką dnia była świetna postawa Kanady, która uplasowała się na znakomitym, czwartym miejscu, pokonując m.in. Słowenię, Francję i Norwegię. Przede wszystkim Norwegowie przecierali oczy ze zdumienia: za Kanadą i Francją jeszcze nigdy nie byli sklasyfikowani. 

To jest niesamowicie nowa formuła konkursu, która nowe drużyny wysuwa na prowadzenie. Kanada na miejscu czwartym? W konkursie mieszanym to możliwe. Także Francuzi się w czołówce. To sprawia, że skoki narciarskie sprawiają radość.

To miłe, że niektóre narodowości przez kobiety skaczące na nartach, wysuwają się na prowadzenie, takie jak Kanada czy USA, podczas gdy inne drużyny, jak Czesi nie mają jeszcze zbyt mocnych kobiet. Polska drużyna na przykład ze względu na brak kobiet skaczących na nartach nie brała udziału w zawodach. Jak na razie odbyły się dwa konkursy i oddźwięk wśród zawodników, związków i działaczy jest pozytywny. Czyli pewnie możemy się spodziewać, że w następnych latach takich konkursów będzie więcej.

W Hinterzarten awansu do finału nie wywalczyli Czesi, Szwajcarzy, Włosi i Rosjanie. Finlandia nie zgłosiła się do konkursu.

Anastasiya Gladysheva, Irina Avvakumova, Alexander Sardyko, Dimitri Vassiliev
Elena Runggaldier, Evelyn Insam, Diego Dellasega, Sebastian Colloredo
Sabrina Windmüller, Bigna Windmüller, Simon Ammann, Gregor Deschwanden
Michaela Dolezelova, Vladena Pustkova, Roman Koudelka, Lukas Hlava
Alissa Johnson, Jessica Jerome, Anders Johnson, Peter Frenette
Line Jahr, Anette Sagen, Andreas Stjernen, Tom Hilde
Julia Clair, Coline Mattel, Emmanuel Chedal, Nicolas Mayer
Katja Pozun, Maja Vtic, Robert Kranjec, Peter Prevc
Atsuko Tanaka, Alexandra Pretorius, Matt Rowley, Mackenzie Boyd-Clowes
Ulrike Graessler, Carina Vogt, Richard Freitag, Andreas Wank
Sara Takanashi, Kaori Iwabuchi, Reruhi Shimizu, Yuta Watase
Jacqueline Seifriedsberger, Daniela Iraschko, Michael Hayböck, Gregor Schlierenzauer

sobota, 18 sierpnia 2012

Pewne zwycięstwo Danieli Iraschko w Hinterzarten

Daniela Iraschko zwyciężyła w drugim konkursie Letniego Grand Prix w skokach narciarskich kobiet na skoczni w Hinterzarten. Austriaczka, która zdominowała treningi i serię próbną, nie pozostawiła złudzeń, że ten dzień należy do niej.

Doświadczona zawodniczka w pierwszym skoku uzyskała 99 m a w drugim lądowała aż na 103 m i z łączną notą 259,4 pkt wyprzedziła Sarę Takanashi. Młodziutka Japonka oddała skoki na odległość 96,5 m oraz 99,5 m i straciła do liderki aż 19,5 pkt. Na najniższym stopniu podium uplasowała się zawodniczka gospodarzy Carina Vogt. Niemka uzyskała 97,5 m i 96,5 m (237,9 pkt).

Miejsce tuż za podium zajęła kolejna z Austriaczek - Jacqueline Seifriedsberger, która poszybowała na 93,5 m oraz 98 m. Kolejne lokaty należały do Kaori Iwabuchi oraz Katji Pozun.

Na dziewiątym miejscu konkurs w Hinterzarten zakończyła dotychczasowa liderka cyklu - Alexandra Pretorius. Kanadyjka w pierwszym skoku uzyskała 93,5 m a w drugim 94,5 m.

Po dwóch konkursach indywidualnych na pozycję liderki awansowała Daniela Iraschko, która ma na swoim koncie 180 punktów. Na drugim miejscu znajduje się Alexandra Pretorius a trzecia jest Sara Takanashi.

Kolejny konkurs odbędzie się 22.września w Ałmatach w Kazachstanie.


piątek, 17 sierpnia 2012

Nicolas Mayer wygrał kwalifikacje w Hinterzarten

Francuz, który z dobrej strony pokazał się w ojczystym Courchevel pokazał, że dobry występ we Francji nie był przypadkowy. 21-latek triumfował w kwalifikacjach do niedzielnego konkursu indywidualnego w Hinterzarten. Przy dobrym wietrze od przodu i słonecznej pogodzie młody zawodnik lądował na 98,5 m, uzyskując 119,2 punktu. Mayer nieznacznie wyprzedził Niemca, Danny’ego Quecka (100,5 m), który zna już obiekt w Hinterzarten dzięki wielu skokach treningowych, jakie tu oddał. Trzecie miejsce padło łupem Lukasa Hlavy z Czech, który skoczył tak samo jak Queck - 100,5 m. 

Z bardzo dobrej strony pokazał się Piotr Żyła, który oddał najdłuższy skok serii - 102m, jednak ze względu na korzystny wiatr, został sklasyfikowany dopiero na 5. pozycji (ex aequo z Michaelem Hayboeckiem). Wśród zawodników, którzy awans do konkursu mieli zapewniony, najlepiej wypadł Dawid Kubacki. Nasz reprezentant poszybował na 100,5m, przy bardzo niewielkim wietrze pod narty. Maciej Kot uzyskał 95,5m, co było również niezłym rezultatem, zważywszy, że nasz zawodnik miał wiatr w plecy. Krzysztof Miętus lądował na 94,5m, co dało mu 29. lokatę, natomiast Bartłomiej Kłusek kwalifikacje zakończył na 32. pozycji (92m).

W Hinterzarten skakali niektórzy zawodnicy światowej klasy, którzy nie uczestniczyli tego lata w wielu konkursach - na przykład dziś o kwalifikacje do konkursu walczył Gregor Schlierenzauer (nie jest to często spotykana styuacja - skakał z numerem 3). Występ skoczka nie okazał się jednak sukcesem. Momo, że skoczył 99,5 m, Schlierenzauera zdyskwalifikowano za zbyt duży kombinezon. Przynajmniej skoczek mógł porównać swoje wyniki z resztą zawodników podczas treningów, w których Austriak był siódmy w jednej serii.

Początek konkursu indywidualnego mężczyzn dopiero w niedzielę, o godzinie 13-tej. W sobotę odbędzie się konkurs mieszany, a za chwilę rywalizować będą panie.