Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wolfgang Loitzl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wolfgang Loitzl. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 lutego 2013

Wolfgang Loitzl wygrywa kwalifikacje

Wolfgang Loitzl poradził sobie z tylnym wiatrem na dużej skoczni w Predazzo i oddając najdłuższy skok w kwalifikacjach na 125 m (135.9 pkt) wygrał kwalifikacje do jutrzejszego konkursu indywidualnego. Drugie miejsce zajął Niemiec Michael Neumayer - lądował na 124,5 m, za co otrzymał 133.2 pkt.

Trzeci był kolejny z Austriaków - Thomas Morgnstern. Skoczył za 123.5 m, co dało mu łączną notę 129 pkt. Pół punktu za nim uplasował się Andreas Wank (122 m). Dalej zostali sklasyfikowani Andreas Stjernen (121,5 m) i najlepszy z Polaków - Maciej Kot (121 m). Trzy kolejne pozycje zajęli Japończycy: Taku Takeuchi (121.5 m), Noriaki Kasai (120 m) - który jest jedynym skoczkiem, który uczestniczył we wszystkich trzech Mistrzostwach Świata w Narciarstwie Klasycznym w Val di Fiemme (1991, 2003 i 2013) oraz Daiki Ito (119 m). Dziesiątkę zamkną Manuel Fettner uzyskując 121 m.

Pozostali Polacy bez problemu przebrnęli przez kwalifikacje. Dawid Kubacki i Piotr Żyła osiągnęli identyczną odległość - 118 m, lecz noty za styl i punkty za wiatr zdecydowały o tym, że Dawid był 13., a Piotrek 16. 

W gronie zawodników, którzy nie musieli przechodzić kwalifikacji najdalej skoczył brązowy medalista konkursu na skoczni normalnej - Peter Prevc (126 m). Drugi wynik należał do Kamila Stocha (126 m), a pół metra krócej skoczył Gregor Schlierenzauer. Złoty medalista poprzedniego konkursu wylądował na 123 metrze. Najkrótszy skok oddał Anders Jacobsen (121 m). Simon Ammann i Robert Kranjec zrezygnowali ze skoku w kwalifikacjach.

Wśród zawodników którzy musieli odpaść w kwalifikacjach znalazło się trzech Kazachów (Alexey Korolev, Sabirzhan Muminov, Konstantin Sokolenko), Ukraińcy Volodymyr Veredyuk i Andrii Klymchuk, Słowacy Tomas Zmoray i Patrik Lichy, debiutant na MŚ Szwajcar Killan Peier, Francuz Ronan Lamy Chappuis, Szwed Alexander Mitz, Fin Sami Heiskanen i reprezentant gospodarzy Davide Bresadola. Zdyskwalifikowany został Nico Polychronidis, ale skok na 99.5 m i tak nie wystarczyłby do zakwalifikowania się do konkursu.

sobota, 5 stycznia 2013

Kwalifikacje w Bischofshofen

Kwalifikacje do jutrzejszego, ostatniego już konkursu 61. Turnieju Czterech Skoczni wygrał Wolfgang Loitzl skokiem na odległość 132 metrów. Na drugim miejscu ze stratą zaledwie 0,6 punktu uplasował się Kamil Stoch, nasz zawodnik skoczył 136 metrów, ale podczas lotu miał lepsze warunki niż Austriak, za co odjętu mu więcej punktów. Trzeci był Tom Hilde, Norweg wylądował zaledwie pół metra bliżej niż Polak.

W czołówce znaleźli się również Michael Neumayer (137 metrów - najdłuższy skok kwalifikacji), Stefan Kraft (133 metry) oraz Anders Jacobsen (130,5 metra).

Do konkursu głównego awansowali wszyscy Polacy. Poza Kamilem Stochem, najlepiej zaprezentował się Dawid Kubacki, który po skoku na 129,5 metra był 17. Stefan Hula zajął 26. miejsce z rezultatem 124,5 metra, a Krzysztof Miętus zakończył kwalifikacje na 30. miejscu (123 metry). Nieco bliżej skakali Piotr Żyła (121,5 metra) oraz Maciej Kot (120 metrów), co dało im odpowiednio 34. i 41. miejsce.

Niesodzianką mogą być dalekie miejsca Andersa Bardala (38. miejsce) i lidera klasyfikacji 61. TCS Gregora Schlierenzauera (37. miejsce). Norweg skoczył 121 metrów, a Austriak uzyskał zaledwie metr lepszą odległość. Obydwaj trafili jednak na niezbyt sprzyjający wiatr.

Podczas kwalifikacji doszło do dwóch groźnie wyglądających upadków, po lądowaniu na zeskok upadali Denis Korniłow i Manuel Fettner.

 
Polscy skoczków czeka jutro trudna walka w pierwszej rundzie. Nasi reprezentanci zmierzą się w parach z czołowymi skoczkami z Niemiec. Stefan Hula zmierzy się w parze z Severinem Freundem, Krzysztof Miętus z Andreasem Wankiem, Maciej Kot z Richardem Freitagiem, a Piotr Żyła będzie walczył o awans do finału w "bratobójczym pojedynku" - z Dawidem Kubackim. Początek jutrzejszych zawodów już o 16:30, a na 15:00 zaplanowano serię próbną.
Pary I serii niedzielnego konkursu TCS w Bischofshofen: 01. Hula - Freund 02. Hlava - Stjernen 03. Ammann - Matura 04. Shimizu - Tepes 05. Miętus - Wank 06. Takeuchi - Velta 07. Schmitt - Prevc 08. Boyd-Clowes - Morgenstern 09. Żyła - Kubacki 10. Mueller - Kasai 11. Fannemel - Hayboeck 12. Schlierenzauer - Kranjec 13. Bardal - Koch 14. Frenette - Asikainen 15. Colloredo - Wasiljew 16. Kot - Freitag 17. Pungertar - Kofler 18. Kozisek - Zografski 19. Roslakow - Wellinger 20. Hvala - Jacobsen 21. Unterberger - Kraft 22. Ito - Neumayer 23. Poppinger - Hilde 24. Swensen - Stoch 25. Deschwanden - Loitzl btw dzięki za 7777 wejść ;)

sobota, 15 września 2012

Loitzl pierwszym zwycięzcą w Czajkowskim

Wolfgang Loitzl, który już podczas treningu dobrze skakał, wygrał z dużym marginesem z odległościami 124 m i 122,5 m oraz łączną notą 222,7 punktu. "To mój pierwszy raz w Rosji i bardzo mi się podoba. Szczególnie nowe skocznie i gościnność ludzi", powiedział po konkursie.

12 lat młodszy od Loitzla Rosjanin Alexey Roashov, który na półmetku był szósty z 117,5 m, awansował w finale na drugie miejsce dzięki najdłuższemu skoku dnia na 125,5 m w finale. Skoczek po raz pierwszy w swojej karierze stanął na podium COC, i to na ojczystej skoczni. "Jestem bardzo szczęśliwy, że mamy teraz nowoczesne skocznie i możemy tu trenować. To bardzo pomocne".

Za Rosjaninem uplasowali się Austriacy Stefan Hayboeck, David Zauner i Lukas Mueller, którzy także awansowali w finale dzięki dobrym drugim skokom. Hayboeck awansował z ósmego miejsca na trzecie, Zauner z siódmego na czwarte, a Mueller wspiął się w drugiej serii z dziesiątego na piąte miejsce. Czterech Austriaków znalazło się w czołowej piątce - to świetny wynik dla drużyny.

Z naszych zawodników najlepiej spisał się Krzysztof Biegun, który po skokach 112,5 i 121 m zajął 10. miejsce. Na 12. sklasyfikowany został Jan Ziobro ze skokami 114,5 i 117,5 m. Krzysztof Miętus lądował na 113 i 111,5 m i ostatecznie uplasował się na 18. pozycji a Aleksander Zniszczoł był 23. Łukasz Rutkowski, który po pierwszej serii zajmował 15. miejsce po słabszym drugim skoku ostatecznie był 25. Awansu do serii finałowej nie uzyskali Andrzej Zapotoczny, który po skoku na odległość 105 m był 35., Grzegorz Miętus lądował na 102 m i ostatecznie był 38.

Po pierwszych dniach w Rosji Horst Tielmann, koordynator COC FIS-u, jest zadowolony z nowej lokalizacji. "To świetne miejsce z bardzo dobrym hotelem i ładnymi górami. Myślę, że w Czajkowskim odbędzie się więcej wydarzeń FIS-u, ponieważ wszystko jest tak dobrze zorganizowane".

niedziela, 9 września 2012

Wolfgang Loitzl wygrywa w Lillehammer

Wczoraj niewiele zabrakło mu do podium, a dziś wygrywa. Austriak triumfował w drugim konkursie indywidualnym Pucharu Kontynentalnego, wyprzedzając Cene Prevca i Stephana Leyhe. Loitzl sięgnął po wygraną dzięki skokom na 137 i 136,5 m. Prowadził też na półmetku zawodów, jednak tylko o 0,6 punktu.

"Wszyscy w Pucharze Kontynentalnym skaczą na wysokim poziomie, więc jestem bardzo zadowolony z moich rezultatów w tych dniach. Dzisiejsze zwycięstwo dużo dla mnie znaczy i jest ważne dla miejsc startowych w nadchodzącym sezonie zimowym" - powiedział po konkursie Wolfgang.

16-letni Słoweniec Cene Prevc nie ułatwiał zwycięstwa Austriakowi, oddając najdłuższy skok dnia na 137,5 m w pierwszej serii. Dzięki odległości 133,5 m w finale skoczek zapewnił sobie pozycję i zajął drugie miejsce, co stanowi jego najlepszy dotychczasowy rezultat w Pucharze Kontynentalnym. "Po tym jak wczoraj zająłem 14. miejsce, wiedziałem, że stać mnie na więcej, jeśli tylko oddam dwa dobre skoki. Dzisiejszy wynik był dla mnie odrobinę zaskakujący", powiedział Prevc, który chce być tak dobrym skoczkiem jak jego brat Peter.

Na trzecim stopniu podium stanął Stephan Leyhe z Niemiec, który we wczorajszych zawodach ledwo minął się z podium, zajmując czwarte miejsce. "Oczywiście jestem zadowolony z dzisiejszego wyniku i moich występów w ten weekend. Jeśli uda mi się utrzymać ten poziom, kto wie, co zdołam osiągnąć", powiedział 20-latek, który poleciał na 136 m i 133 m.

Jan Matura uplasował się dziś na siódmej lokacie i utrzymuje prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Anders Jacobsen z Norwegii uzyskał dziś kolejne punkty, ale mimo wszystko zajmuje drugie miejsce za Maturą z 68 punktami mniej.

Ciąg dalszy Pucharu Kontynentalnego w przyszły weekend w Czajkowskim (RUS).