Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lillehammer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lillehammer. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 listopada 2012

PŚ w Lillehammer: Schlierenzauer wygrywa, słaby występ Polaków

Gregor Schlierenzauer odniósł 41. zwycięstwo w karierze. Austriak wygrał zawody PŚ w Lillehammer (HS-140) uzyskując 141 i 137 metrów, za co otrzymał notę 276,5 punktu. Na drugiej pozycji zawody zakończył Anders Fannemel. Reprezentant gospodarzy był liderem konkursu po pierwszej serii (140 metrów), a w finale uzyskał 134 metry i do zwycięzcy stracił zaledwie 2,6 punktu. Na najniższym stopniu podium stanął Thomas Morgenstern, podopieczny Alexandra Pointnera oddał skoki na odległość 135 i 134 metrów.

Tuż za podium znalazł się Anders Jacobsen, wracający w wielkim stylu do rywalizacji w Pucharze Świata Norweg skoczył 133,5 i 135,5 metra. Piąte miejsce zajął zdobywca Kryształowej Kuli za poprzedni sezon Anders Bardal (134 i 134,5 metra). Szósta lokata przypadła Simonowi Ammannowi, czterokrotny mistrz olimpijski osiągnął 135,5 i 134 metry. W czołówce nie zabrakło też miejsca dla Słoweńców, w pierwszej dziesiątce znalazło się aż trzech reprezentantów tego kraju - Jaka Hvala, Peter Prevc i Jurij Tepes. Pierwszą "10" zamknął weteran światowych skoków 40-letni Noriaki Kasai.

Polacy spisali się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Najlepszy z naszych reprezentantów - Krzysztof Miętus zanotował 128,5 i 125,5 metra i zajął 26. miejsce. Pozostali nasi skoczkowie nie awansowali do finału. Kamil Stoch uzyskał 128,5 metra i zajął 36. pozycję. Jeszcze słabiej skoczyli pozostali Polacy. Bartłomiej Kłusek skoczył 121 metrów, Piotr Żyła i Dawid Kubacki uzyskali po 122,5 metra. Fatalnie zaprezentował się Maciej Kot, który wylądował na 120. metrze.




sobota, 24 listopada 2012

PŚ w Lillehammer: Severin Freund wygrywa inauguracyjny konkurs

Severin Freund wygrał pierwszy tej zimy indywidualny konkurs PŚ w Lillehammer (HS-100). Niemiec uzyskał 99 i 100,5 metra i zgromadził łącznie 268,5 punktu. Na drugiej pozycji ze stratą zaledwie 1,3 punktu znalazł się Thomas Morgenstern, Austriak zanotował 99 i 102 metry. Na najniższym stopniu podium stanął Anders Bardal, zdobywca Kryształowej Kuli za poprzedni sezon, rywalizację w nowym sezonie rozpoczął skokami na 98 i 101 metrów.

Poza podium znalazł się Anders Jacobsen, wracający w świetnym stylu do rywalizacji w PŚ Norweg osiągnął 100,5 i 99 metrów. Na piątej pozycji sklasyfikowany został dość niespodziewanie młody Niemiec - Andreas Wellinger, który był liderem konkursu po pierwszej serii (103 metry), a w finale oddał skok na 98,5 metra. Szósty był Anders Fannemel po skokach na 96 i 100 metrów.

W finale wystąpiło tylko dwóch Polaków - Kamil Stoch i Maciej Kot. Maciej Kot skoczył 93 i 92 metry i zajął 25. miejsce. Poniżej oczekiwań spisał się Kamil Stoch, czwarty zawodnik sezonu 2011/2012 został sklasyfikowany na 30. pozycji uzyskując 91,5 i 87,5 metra. Awansu nie wywalczyli pozostali Polacy. Dawid Kubacki skoczył 91,5 metra, Krzysztof Miętus uzyskał tylko 89 metrów, a Piotr Żyła zanotował 90,5 metra.


sobota, 17 listopada 2012

Skład naszej reprezentacji do Lillehammer bez niespodzianek

W pierwszych konkursach tego sezonu nasz kraj reprezentować będą Kamil Stoch, Maciej Kot, Dawid Kubacki, Bartłomiej Kłusek, Krzysztof Miętus i Piotr Żyła.

Jutro cała ekipa polskich skoczków powróci do kraju, a już 22 listopada ponownie uda się do Lillehammer, aby wziąć udział w dwóch konkursach indywidualnych Pucharu Świata.

czwartek, 15 listopada 2012

Pierwsze skoki Polaków na śniegu

Od wtorku nasi reprezentanci (Kamil Stoch, Maciej Kot, Dawid Kubacki, Krzysztof Miętus, Piotr Żyła, Jan Ziobro) przebywają w norweskim Lillehammer, gdzie szlifują formę przed inauguracyjnymi zawodami Pucharu Świata. Trener Łukasz Kruczek jest zadowolony z pierwszych treningów w wykonaniu swoich podopiecznych. Dziś mieli dołączyć do nich Bartłomiej Kłusek i Robert Mateja.

Jedynym minusem treningów jest jak na razie upadek Jana Ziobro.
"Po lądowaniu Janek, wpadł w dziurę na zeskoku i się wywrócił. Ściągnęło go na bandę i to spowodowało najwięcej obrażeń. Został na miejscu opatrzony przez Łukasza Gębalę (fizjoterapeutę), po czym pojechał dla pewności na badania do szpitala i szycie rany. Nie było konieczności wzywania karetki. Zawodnik opuścił skocznię o własnych siłach. Jest trochę potłuczony i miał szytą rękę, ale nie ma większych uszczerbków. Zobaczymy jak się jutro będzie czuł. Sądzimy, że wróci po krótkiej przerwie do skakania" - powiedział Łukasz Kruczek.

"Nie ma na razie problemów, choć po południu dosyć mocno wiało. Skakanie na śniegu nie sprawia zawodnikom różnicy, w porównaniu ze skoczniami igelitowymi, z rozbiegiem lodowym. Podobnie było też w ubiegłym sezonie. Generalnie teraz wszystkie rozbiegi są przygotowywane na >>szczery lód<<. Tu ważniejsze było obycie się z śniegowym zeskokiem i wybiegiem, z czym przez ostatnie miesiące skoczkowie nie mieli do czynienia. Z innych ekip są na miejscu tylko Czesi, ale nie mieliśmy okazji skakać z nimi na jednym treningu. Od jutra będzie także kadra B Niemiec" - zapowiada trener polskiej kadry A.

Skład naszych skoczków na inauguracyjne zawody w Lillehammer i Kuusamo mamy poznać dopiero w sobotę, a w niedzielę Polacy wrócą na kilka dni do kraju.

niedziela, 9 września 2012

Kolejny triumf Austriaczek - czy to nie robi się już nudne?


Pełen wrażeń weekend w Lillehammer zakończył się drugim konkursem indywidualnym COC kobiet. Po wspaniałym podwójnym zwycięstwie, Austriaczki również dziś triumfowały. Czy to nie robi się już nudne? Wczoraj Jacqueline Seifriedsberger musiała ustąpić koleżance z drużyny, ale dziś to ona stanęła na szczycie podium, wyprzedzając Danielę Iraschko i Anję Tepes ze Słowenii. Już po pierwszej serii dwie Austriaczki po raz kolejny pokazały, że nie dają się łatwo pokonać. Chociaż zawodniczki nie prowadziły tak wieloma punktami, jak wczoraj, Seifriedsberger i Iraschko zostawiły konkurencję daleko w tyle.


Tuż przed skokiem Danieli Iraschko główny trener Harald Rodlauer postanowił obniżyć bramkę startową o jedną pozycję w dół. Chociaż Iraschko zajęła drugie miejsce, zawodniczka nie jest zadowolona z bramki startowej wybranej przez sędziów na początku zawodów: "Gdyby trener nie postanowił zmienić bramkę startową, sama bym to zrobiła. Może lepiej byłoby, gdybym w ogóle nie skakała. Bramka startowa musi być dostosowana do poziomu najlepszej zawodniczki, ale dziś tak się nie stało. Skakanie w Pucharze Kontynentalnym jest trudniejsze, gdy nie można uwzględnić wiatru i bramki". Z odległościami 96,5 m i 96,5 m Iraschko ciężko walczyła o zwycięstwo, ale ostatecznie przegrała.

Chociaż Jacqueline Seifriedsberger rozumiała niezadowolenie koleżanki z drużyny, zawodniczka poradziła sobie z warunkami i była bardzo zadowolona ze zwycięstwa: "Jeśli chodzi o bramkę startową, nie uważam, aby decyzja sędziów była trafna. Jednak udało mi się poradzić sobie mimo wszystko i mi ta bramka sprzyjała. Cieszę się, że oddałam dwa dobre skoki. Jednak nie jest w porządku, że jedna zawodniczka musiała zmienić bramkę startową", powiedziała dzisiejsza zwyciężczyni, która poleciała na 98 m i 94,5.  

Z odległościami 92 m i 88,5 m trzecie miejsce zajęła Anja Tepes ze Słowenii. Wczoraj zawodniczka zajmowała trzecie miejsce na półmetku, ale nie wybroniła pozycji. Dziś skoczkini sprawiła się lepiej. Warto wspomnieć o wynikach całej drużyny Słowenek, z których pięć zawodniczek znalazło się w czołowej "15".

Tym razem Kanadyjka Atsuko Tanaka miała obiecujący początek, ale w finale nie doścignęła czołowej trójki. Skoczkini ukończyła zawody na szóstej lokacie przed koleżanką z drużyny, Alexandrią Pretorius, która skaczę na równym poziomie od czasu zwycięstwa w zawodach Letniej Grand Prix w Courchevel.



Wolfgang Loitzl wygrywa w Lillehammer

Wczoraj niewiele zabrakło mu do podium, a dziś wygrywa. Austriak triumfował w drugim konkursie indywidualnym Pucharu Kontynentalnego, wyprzedzając Cene Prevca i Stephana Leyhe. Loitzl sięgnął po wygraną dzięki skokom na 137 i 136,5 m. Prowadził też na półmetku zawodów, jednak tylko o 0,6 punktu.

"Wszyscy w Pucharze Kontynentalnym skaczą na wysokim poziomie, więc jestem bardzo zadowolony z moich rezultatów w tych dniach. Dzisiejsze zwycięstwo dużo dla mnie znaczy i jest ważne dla miejsc startowych w nadchodzącym sezonie zimowym" - powiedział po konkursie Wolfgang.

16-letni Słoweniec Cene Prevc nie ułatwiał zwycięstwa Austriakowi, oddając najdłuższy skok dnia na 137,5 m w pierwszej serii. Dzięki odległości 133,5 m w finale skoczek zapewnił sobie pozycję i zajął drugie miejsce, co stanowi jego najlepszy dotychczasowy rezultat w Pucharze Kontynentalnym. "Po tym jak wczoraj zająłem 14. miejsce, wiedziałem, że stać mnie na więcej, jeśli tylko oddam dwa dobre skoki. Dzisiejszy wynik był dla mnie odrobinę zaskakujący", powiedział Prevc, który chce być tak dobrym skoczkiem jak jego brat Peter.

Na trzecim stopniu podium stanął Stephan Leyhe z Niemiec, który we wczorajszych zawodach ledwo minął się z podium, zajmując czwarte miejsce. "Oczywiście jestem zadowolony z dzisiejszego wyniku i moich występów w ten weekend. Jeśli uda mi się utrzymać ten poziom, kto wie, co zdołam osiągnąć", powiedział 20-latek, który poleciał na 136 m i 133 m.

Jan Matura uplasował się dziś na siódmej lokacie i utrzymuje prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Anders Jacobsen z Norwegii uzyskał dziś kolejne punkty, ale mimo wszystko zajmuje drugie miejsce za Maturą z 68 punktami mniej.

Ciąg dalszy Pucharu Kontynentalnego w przyszły weekend w Czajkowskim (RUS).


sobota, 8 września 2012

Nokaut Austriaczek

Daniela Iraschko wygrała sobotni konkurs Pucharu Kontynentalnego pań w norweskim Lillehammer (HS 100). Wraz z Jacqueline Seifriedsberger po raz kolejny nie dały szans rywalkom. Iraschko w obu seriach oddała skoki na odległość 97 m, uzyskując łączną notę 255 pkt, które dały jej kilkudziesięsiopunktową przewagę nad kolejnymi zawodniczkami. Jej rodaczka, Jacqueline Seifriedsberger, po skokach długości 89 i 91,5 m zajęła kolejną lokatę, tracąc do zwyciężczyni aż 27 pkt. Kolejna zawodniczka, osiemnastoletnia Julia Kykkaenen (77,5 i 80,5 m), uzyskała notę o ... 78 pkt niższą od Iraschko.

Kolejne lokaty zajęły Szwajcarka Bigna Windmueller (79 i 79 m) oraz dwie Słowenki: Eva Logar (75 i 83 m) i Anja Tepes (79,5 i 77,5 m). Nie popisały się za to reprezentantki gospodarzy. Najwyższe miejsce wywalczyła Maren Lundby, jednak była to dopiero 14. pozycja.

Drugi konkurs Pucharu Kontynentalnego kobiet już w niedzielę, o godzinie 13:00. Na dziś zaplanowano zawody mężczyzn na skoczni dużej. Początek o 18-tej.


środa, 5 września 2012

Skład Polaków do Lillehammer

8 i 9 września na skoczni olimpijskiej HS 138 w Lillehammer odbędą się zawody Pucharu Kontynentalnego. Do Norwegii, pod wodzą Roberta Matei, poleci siedmiu polskich skoczków: Aleksander Zniszczoł, Krzysztof Biegun, Grzegorz Miętus, Krzysztof Miętus, Andrzej Zapotoczny, Jan Ziobro oraz powracający do formy Łukasz Rutkowski, dla którego będzie to pierwszy start w zawodach tej rangi w tym sezonie.

Nasi skoczkowie jeszcze wczoraj trenowali na obiektach w Zakopanem oraz w Szczyrku.

"Na treningu dobrze prezentowali się Aleksander Zniszczoł, Krzysztof Biegun oraz Grzegorz Miętus. Krzysiek dobrze skacze całe lato, a słabsze starty w zagranicznych konkursach Letniej Grand Prix wynikały raczej z braku szczęścia do warunków, niż ze spadku dyspozycji" - powiedział Robert Mateja.

Wraz z polskimi skoczkami do Norwegii polecą Piotr Fijas, Maciej Maciusiak oraz trener Mateja. Oficjalny trening w Lillehammer już w piątek, o godzinie 18:00.

PROGRAM ZAWODÓW:
Piątek, 7.09.2012
16:00 - Oficjalny trening pań
18:00 - Oficjalny trening mężczyzn

Sobota, 8.09.2012
14:00 - Seria próbna konkursu pań
15:00 - Pierwsza seria konkursowa pań
18:00 - Seria próbna konkursu mężczyzn
19:00 - Pierwsza seria konkursowa mężczyzn

Niedziela, 9.09.2012
8:30 - Seria próbna konkursu mężczyzn
9:30 - Pierwsza seria konkursowa mężczyzn
12:00 - Seria próbna konkursu pań
13:00 - Pierwsza seria konkursowa pań