Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vikersund. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vikersund. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 stycznia 2013

Mistrz Świata wygrywa w Vikersund

Zwycięzcą dzisiejszego konkursu w Vikersund został Robert Kranjec, który był również pierwszy po premierowej odsłonie. Za nim uplasowali się niespodziewanie Michael Neumayer i triumfator wczorajszego konkursu, Gregor Schlierenzauer. Najlepiej z Polaków spisał się Kamil Stoch, który zajął 7. miejsce.

Konkurs, w przeciwieństwie do wczorajszego, już od początku budził emocje. O niebywałym szczęściu może mówić Dawid Kubacki, który skoczył zaledwie 166,5 metra, a mimo to znalazł się w finałowej trzydziestce. Dużo lepszy skok oddał Krzysztof Miętus, bo 198,5 metra. Mimo dużych problemów w powietrzu mogliśmy być zadowoleni ze skoku Macieja Kota. Polak skoczył 202 metry. Piotr Żyła swoim skokiem na 216 metrów pokazał, że obiekt Vikersundbakken bardzo mu odpowiada.

Warunki nieustannie się jednak zmieniały. Wiatr wiał w przeróżnych kierunkach. Najciężej miał Kamil Stoch, któremu, mimo że miał największy wiatr w tył, udało się skoczyć 207 metrów. Pierwsza seria padła łupem Roberta Kranjca, za którym na podium znaleźli się Gregor Schlierenzauer i Michael Neumayer. 8. i 9. lokatę zajęli kolejno Stoch i Żyła, 19. był Kot, 20. Miętus, a 30. Kubacki.

Druga seria również była pełna emocji. Skaczący jako pierwszy Dawid Kubacki (28. miejsce) skoczył nieco lepiej, bo 177,5 metra. Kolejny skok za to nie udał się Krzysztofowi Miętusowi (23. miejsce), który skoczył zaledwie 172 metry. Na Vikersundbakken po raz kolejny swój rekord życiowy poprawił Maciej Kot, oddając skok na odległość 211,5 metra. Odległość Piotrka Żyły za to wyniosła 215 metrów, dzięki której zajął 10. miejsce w konkursie. Rewelacyjny skok mogliśmy zobaczyć w wykonaniu Kamila Stocha – 222.5 metra, co dało mu miejsce 7. Konkurs wygrał Robert Kranjec, przed Michaelem Neumayerem i Gregorem Schlierenzauerem.



sobota, 26 stycznia 2013

46. zwycięstwo Gregora Schlierenzauera

Gregor Schlierenzauer wygrał w konkurs na Vikersundbakken. Osiągnął tym samym 46. zwycięstwo w karierze, wyrównując rekord legendarnego Fina Mattiego Nykänena. Polacy konkurs mogą zaliczyć do udanych. Najlepszym z Polaków był Kamil Stoch, który zajął 5. miejsce.

Pierwsza seria konkursowa nie była emocjonująca, jednak nie zabrakło niespodzianek. Przykładem jest słaby skok wicemistrza świata w lotach narciarskich, Rune Velty - 175,5 metra. Jednym z pierwszych skoczków na rozbiegu był Dawid Kubacki. Niestety, słaby skok na odległość 150,5 metra sprawił, że nie awansował do czołowej trzydziestki i ostatecznie znalazł się na 32. miejscu.

18 metrów lepiej skoczył Krzysztof Miętus, jednak i jego awans do drugiej serii nie był pewny. Mógł jednak mówić o niesamowitym szczęściu, bowiem zobaczyliśmy go w finałowej odsłonie. Bardzo zadowolony może być Maciej Kot, który skokiem na 204.5 metra poprawił swój rekord życiowy. 0,1 punktu za Maćkiem uplasował się Piotr Żyła z dobrym skokiem na 200,5 metra. Kamil Stoch mimo wiatru w plecy oddał skok na 213,5 metra i na koniec pierwszej serii był 3.

Zwycięzcą pierwszej odsłony został Simon Ammann po skoku na 215.5 metra. Drugi był Gregor Schlierenzauer (216.5 metra).

Druga seria była znacznie bardziej interesująca, bowiem poprawiły się warunki. Już od samego początku mogliśmy oglądać dalekie skoki. Bardzo dobrą próbę oddał Krzysztof Miętus – 199,5 metra (25 miejsce), natomiast Piotr Żyła pokazał, że świetnie czuje się na obiekcie w Vikersund i skoczył aż 225 metrów, co dało mu 6. miejsce w konkursie. Maciej Kot ponownie pobił swój rekord życiowy skacząc 207 metrów (16 miejsce). Fenomenalny skok Kamila Stocha na odległość 232.5 metra niestety nie pomógł mu utrzymać miejsca na podium i zajął 5. miejsce.

Schlierenzauer zaakcentował swoją dobrą dyspozycję skokiem na 240 metrów. Zamienił się pozycją z Simonem Ammannem (229.5 metra). Trzeci był Robert Kranjec (232 metry).

środa, 23 stycznia 2013

Anders Jacobsen przed lotami w Vikersund

Anders Jacobsen zapowiedział podczas Turnieju Czterech Skoczni, w którym wygrał dwa pierwsze konkursy, że podczas zawodów w lotach narciarskich w Vikersund w najbliższy weekend zamierza uzyskać 250 m. Teraz stwierdził, że... trochę się boi.

W tym sezonie mamy inne, ciaśniejsze kombinezony, co powoduje, że na rozbiegu osiąga się większą szybkość. Poza tym skaczemy w nowych butach, które dają dłuższe odległości. Tak długi skok może być niebezpieczny, lecz mimo pewnego strachu nie zrezygnuję z próby pobicia rekordu skoczni (246,5 m) i czuję że rośnie mi poziom adrenaliny - powiedział Jacobsen w środę na antenie norweskiego radia.

Norweg, który powrócił do rywalizacji po ponad rocznej przerwie zauważył pewne zmiany w środowisku: - Obecnie w skokach jest sytuacja, że zawodnicy próbują sobie udowodnić, kto jest twardszy psychicznie. Zauważyłem to zwłaszcza podczas rozmów o Vikersund. Dlatego trochę się obawiam tego konkursu, ponieważ nie tylko ja mam ochotę na nowy rekord.

Mój pierwszy skok podczas zawodów w lotach narciarskich był dla mnie potworny, lecz już w powietrzu stał się ogromnym, fantastycznym przeżyciem, które poleciłbym każdemu człowiekowi - podkreślił Jacobsen.

Na pytanie, czy ważniejszy jest dla niego złoty medal zbliżających się mistrzostw świata czy rekord długości skoku odpowiedział: - Każdy marzy o najdłuższym skoku globu i nie jestem wyjątkiem.

Zawody PŚ w lotach narciarskich w Vikersund odbędą się w dniach 26-27 stycznia, a oficjalny trening i kwalifikacje 25 stycznia.