Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jurij Tepes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jurij Tepes. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 marca 2013

Zwycięstwo Jurija Tepesa, Kamil Stoch na podium PŚ!

Jurij Tepes wygrał finałowy konkurs Pucharu Świata w Planicy, Słoweniec oddał skoki na odległość 217 i 214 metrów, za co otrzymał notę 425,5 punktu. Dla Tepesa to pierwsze zwycięstwo w karierze.

Na drugim miejscu zawody zakończył Rune Velta, Norweg po pierwszej serii i skoku na 207,5 metra zajmował szóste miejsce, ale w finale skoczył aż 217,5 metra i mógł się cieszyć z najwyższego miejsca w karierze. Na najniższym stopniu podium po lotach na odległość 218 i 212,5 metra stanął Peter Prevc. Tym samym Słoweńcy mogli się cieszyć aż dwoma zawodnikami na podium.

Tuż za pierwszą trójką uplasował się Noriaki Kasai. Weteran japońskich skoków uzyskał 207 i 217,5 metra. Piąte miejsce zajął Piotr Żyła. Nasz reprezentant po swoim pierwszym skoku (201,5 metra) zajmował dopiero 14. miejsce, ale w drugiej serii skoczył aż 216 metrów i wywalczył spory awans. Na szóstej pozycji sklasyfikowani zostali ex aequo Robert Kranjec oraz Denis Korniłow. Ósmy był Kamil Stoch, który po pierwszej serii (205,5 metra) plasował się na czwartym miejscu, ale w finale lądował bliżej (207 metrów) niż rywale i nie zdołał utrzymać lokaty. Czołową "10" zamknęli dwaj Niemcy - Severin Freund i Michael Neumayer.

Niezłe lokaty w finałowym konkursie wywalczyli również Maciej Kot i Dawid Kubacki. Maciek po skokach na 191 i 194 metry zajął 18. miejsce, a Dawid Kubacki, który osiągnął 189 i 190,5 metra był 21.

Kamil Stoch zajął w klasyfikacji Pucharu Świata ostatecznie trzecie miejsce. Kryształową Kulę drugi raz w karierze odebrał Gregor Schlierenzauer, który wyprzedził o ponad 600 punktów Andersa Bardala. Na wysokim 15. miejscu sezon zakończył Piotr Żyła, a 18. był Maciej Kot. Schlierenzauer był także najlepszy jeśli chodzi o loty narciarskie, za co otrzymał Małą Kryształową Kulę.

W Pucharze Narodów zwyciężyli Norwegowie, podopieczni Alexandra Stoeckla w ostatnim konkursie zdołali wyprzedzić Austriaków o zaledwie 6 punktów. Trzecie miejsce zajęli Niemcy, a reprezentacja Polski została sklasyfikowana na 5. miejscu.

sobota, 22 września 2012

Jurij Tepes powtarza zeszłoroczne zwycięstwo w Ałmatach

Nie pisałam ze względu na szkołę, ale teraz nadrabiamy zaległości.

W pierwszym konkursie indywidualnym w Ałmatach triumfował Jurij Tepes ze Słowenii. 23-latek zwyciężył w trzecim przed finałem wydarzeniu Letniej Grand Prix, wyprzedzając dwóch Norwegów, Andersa Fannemela i Toma Hilde.

"To była dobra wygrana. Już w zeszłym roku wygrałem w Ałmatach, po prostu podoba mi się ta skocznia, a to zwycięstwo stanowi dla mnie krok do przodu. Po pierwszej serii moim celem było pokonać Norwegów i udało się. Jestem bardzo zadowolony z dzisiejszego wyniku ", powiedział Jutij Tepes, który poszybował na 132,5 m i 132 m (256,4 punktu). Słoweniec był trzeci na półmetku, ale w finale był nie pokonany. Przemilczę fakt, że Słoweński sędzia bardzo pomógł mu w finale.

Anders Fannemel, który osiągnął ostatnio dobre wyniki w zawodach krajowych, oddał dziś skoki na 134 m i 129 m (252,9 punktu). Zawodnik był najlepszy w pierwszej serii i prowadził 3,5 punktu w stosunku do kolegi z drużyny, Toma Hilde, który skoczył na taką samą odległość. Fannemel powiększył prowadzenie o jeden punkt, ale nie pokonał Jurija Tepesa i zajął ostatecznie drugie miejsce. "Pierwszy skok był bardzo dobry, podczas drugiego spóźniłem się z wybiciem. Dobrze się czuję na tej skoczni i jestem zadowolony z drugiego miejsca".

Ze skokami na 134 m i 129 m (248,4 punktu) kolega z drużyny skoczka, Tom Hilde, drugi na półmetku, spadł o jedno oczko w finale i zajął ostatecznie trzecie miejsce. Jednak zawodnik był zadowolony z wyniku. "Dla mnie dzisiejsze zawody były udane. Skocznia jest wspaniała. Wciąż męczę się z nowymi kombinezonami, więc trudno oddać dwa dobre skoki w konkursie. Dlatego jestem tym bardziej zadowolony z dzisiejszego występu", powiedział skoczek, który zajął trzecią lokatę.

Widzowie byli dziś świadkami dwóch powrotów. Martin Schmitt, który w Pucharze Świata ostatni raz skakał w Garmisch-Partenkirchen 1 stycznia i który starał się zdobyć miejsce w kadrze A dzięki dobrym występom w Pucharze Kontynentalnym tego lata, poleciał na 128 m i 118,5 m i zajął 24. miejsce. Również Norweg Anders Jacobsen, który tej wiosny wrócił z emerytury, skakał w Letniej Grand Prix po raz pierwszy tego roku. Po bardzo dobrym rezultacie w zawodach Pucharu Kontynentalnego skoczek osiągnął dobre wyniki w Ałmatach, zajmując miejsce dziewiąte.

Nie był to dobry dzień dla nowego rekordzisty skoczni, Roberta Kranjca i Piotra Żyły. Obaj skoczkowie zostali zdyskwalifikowani po pierwszej serii z powodu długości rękawów w kombinezonach, które nie były zgodne z przepisami.

Tuż za podium znalazł się Reruhi Shimizu, dobrze prezentujący się podczas tegorocznej edycji LGP Japończyk zanotował skoki na 130 i 129,5 metra. Za Japończykiem uplasował się Simon Ammann, który uzyskał 125,5 i 130 metrów. W "czołówce" nie zabrakło też miejsca dla Jaka Hvali, Taku Takeuchi, Andersa Bardala, Andersa Jacobsen i Tomaza Naglica.

Z niezłej strony zaprezentował się Bartłomiej Kłusek, nasz reprezentant uzyskał 126,5 metra i 120 metrów, co dało mu ostatecznie 18. lokatę.

Andreas Wank nie skacze w ten weekend, ale wciąż utrzymuje prowadzenie w klasyfikacji generalnej Grand Prix. Jego główny przeciwnik, Simon Ammann, był dziś piąty i jest wciąż drugi za Niemcem. Dzięki dzisiejszej wygranej Jurij Tepes awansował na miejsce trzecie. Reruhi Schimizu z Japonii jest teraz czwarty.