piątek, 3 lutego 2012

PŚ w Predazzo: kwalifikacje

Dziś o 18.00 we włoskim Predazzo odbył się konkurs kwalifikacyjny do jutrzejszego konkursu, który wygrał Martin Koch - Austriak skoczył na 130 m. Polscy skoczkowie do konkursu awansowali w komplecie i jutro zobaczymy na starcie czterech naszych reprezentantów. Wysoką formę utrzymuje Maciej Kot, który dziś dzięki skokowi na 125 m uplasował się na 8 miejscu. Przyzwoite skoki odnotowali także Piotr Żyła (121,5m i 24. pozycja) oraz Krzysztof Miętus (119,5m i 30. lokata). Kamil Stoch, który awans do konkursu ma zapewniony, w swojej próbie osiągnął 122m (czołowa "10" Pucharu Świata skakał z obniżonego rozbiegu). Najlepszy skok oddał Gregor Schlierenzauer, który poszybował aż na 134,5m. Dobrze zaprezentowali się również Anders Bardal (129m) oraz Richard Freitag (129,5m). Typowy dla siebie błąd popełnił Andreas Kofler. Lider Pucharu Świata nierówno wyszedł z progu i musiał ratować się przed upadkiem.

Pierwszy konkurs Pucharu Świata w Predazzo już jutro o godzinie 16:00. Godzinę wcześniej rozpocznie się seria próbna.

środa, 1 lutego 2012

Rozmowa z Łukaszem Kruczkiem przed Predazzo

Narozrabialiście w Sapporo. Dwa miejsca na podium Kamila Stocha robią wrażenie.
Łukasz Kruczek: My narozrabialiśmy? Nic nie zrobiliśmy, grzeczni byliśmy.

Życzę więcej takich „rozrób".
Będą, będą, spokojnie.

Kamil jest bardzo zmęczony po powrocie z Japonii?
Jakoś szczególnie chyba nie. Oczywiście w grę wchodzi zmęczenie mięśniowe i nerwowe, ale dojdzie do siebie do kolejnego konkursu. Wiem, że oczekiwania wobec niego rosną. Wydaje mi się jednak, że najtrudniejsze starty pod tym względem ma już w tym sezonie za sobą. Teraz może zamieszanie nie jest mniejsze, ale sam Kamil mówi, że inaczej do niego podchodzi i może być bardzo dobrze.

Na tyle, by Stoch zdobył medal mistrzostw świata w lotach, które pod koniec lutego odbędą się w Vikersund?
Trudna sprawa, bo tam szczególnie bardzo dużo zależy od warunków. Trzeba też pamiętać, że tę skocznię zmodernizowano i wygląda inaczej niż przed rokiem. I jeszcze jedno – to konkurs dwudniowy, więc żeby myśleć o sukcesie, wszystkie czynniki przez ten czas muszą się dobrze poskładać.

Na razie przed wami konkursy we włoskim Predazzo. Kamil chyba lubi to miejsce. Błysnął tam już kilka lat temu, kiedy zakończył zawody w pierwszej dziesiątce i to przed Adamem Małyszem.
Skocznię znamy dobrze, ale pytanie co z nią zrobili? Przez ostatni rok była zamknięta, bo przerabiali stadion. Samego obiektu mieli nie ruszać i jeśli tak rzeczywiście się stało, to dobrze. To trudny obiekt, gdzie zwykle wieje z tyłu, ale nie słyszałem, żeby skoczkowie narzekali. A Kamil... faktycznie, był tam kiedyś szósty.

Kto oprócz niego wystartuje w Predazzo?
Do Włoch wyruszy czteroosobowy skład. Znajdą się w nim ci, którzy punktowali w Japonii (Stoch, Piotr Żyła, Maciej Kot i Krzysztof Miętus – przyp. red.). Nie ma w tej chwili więcej zawodników, bo juniorzy, których można byłoby wykorzystać, mają olimpiadę młodzieży, czyli mistrzostwa kraju swojej kategorii wiekowej i przygotowują się już do mistrzostw świata juniorów. Wiedzieliśmy, że tak będzie. Wygląda więc na to, że na Puchar Świata i na Puchar Kontynentalny pojedzie mniej skoczków, niż moglibyśmy wystawić.

Kiedy jedziecie do Włoch?
W czwartek. We wtorek zawodnicy dostali wolne przedpołudnie, ale później już się ruszali. Trening motoryczny przeprowadzimy też w środę. Kamil będzie skakał dopiero we Włoszech. Natomiast w kraju na skoczni poćwiczą być może Krzysiek Miętus i Piotrek Żyła.

wtorek, 31 stycznia 2012

Skład Polaków na PŚ w Predazzo

Już w piątek (3 luty) we włoskim Predazzo odbędą się pierwsze treningi i kwalifikacje do sobotniego konkursu PŚ. Reprezentacja Polski nie wykorzysta limitu zawodników - pojedzie czterech, a będą to Kamil Stoch, Piotr Żyła, Maciej Kot i Krzysztof Miętus. Ekipa wyjedzie w czwartek.

"Nastroje w kadrze są bardzo dobre. Po udanym starcie w Sapporo zawodnicy wierzą, że w kolejnych konkursach stać ich na podobne wyniki. Podróż z Japonii minęła bez żadnych zakłóceń, nikt nie narzeka na problemy zdrowotne"  – powiedział trener Kruczek.

Program zawodów w Predazzo:
3 lutego, piątek:
16.00 - dwie serie treningowe
18.00 - kwalifikacje (Eurosport)

4 lutego, sobota:
15.00 - seria próbna
16.00 - konkurs (Eurosport)

5 lutego, niedziela:
14.30 - kwalifikacje
16.00 - konkurs (Eurosport, TVP1 i sport.tvp.pl)

Tom Hilde wraca na skocznie!

Tom dokładnie miesiąc temu podczas Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie miał wypadek - po lądowaniu przewrócił się. Upadek nie wyglądał na tyle groźnie, żeby przypuszczać, że stało się mu coś poważnego, lecz ze skoczni został wywieziony na noszach a prześwietlenie wykazało pęknięcie ósmego kręgu kręgosłupa, a diagnoza lekarzy przewidywała rehabilitację na kilka miesięcy. Jednak już dzień po upadku Tom spokojnie chodził o własnych siłach. Badania kontrolne wykazały, że uraz leczy się w bardzo szybkim tempie. Po powrocie do Norwegii Tom nie leniuchował, ale miał lekkie treningi. A teraz jest już sprawny do tego stopnia, że może w pełni wznowić treningi i wrócić na skocznie.

"Jestem już w bardzo dobrej formie, zarówno fizycznej jak i psychicznej. Teraz pracuję nad elastycznością i siłą, muszę sprawdzić, jak duże obciążenia będą wytrzymywały plecy. Jeżeli nic się nie będzie złego działo, mam nadzieję, że dostanę szansę startu w mistrzostwach świata w Vikersund".

Do rywalizacji w Pucharze Świata Norweg chciałby wrócić w konkursach najpóźniej do połowy miesiąca, w niemieckim Willingen 11-12 lutego lub w Klingenthal 15 lutego.


Skład reprezentacji Polski na Mistrzostwa Świata Juniorów w Erzurum

Rywalizacja w mistrzostwach świata juniorów i U-23 toczyć się będzie w dniach 19-26 lutego w Erzurum. Dużym wsparciem dla naszych reprezentantów będzie Adam Małysz, który został kierownikiem całej ekipy. - Adam wyraził zainteresowanie wyjazdem na mistrzostwa świata juniorów w Erzurum, a Prezydium Polskiego Związku Narciarskiego uznało, że to świetny pomysł i Małysz na pewno doskonale sprawdzi się w roli kierownika polskiej ekipy. Bardzo się cieszymy, że Adam będzie w Turcji z naszymi młodymi zawodnikami i mamy nadzieję, że tak duży autorytet podziała mobilizująco na całą ekipę - wyjaśnia Sekretarz Generalny PZN Grzegorz Mikuła.

Największe medalowe szanse reprezentacji Polski wiążą się z drużyną skoczków narciarskich. Patrząc na ostatnie wyniki naszych młodych skoczków, zwłaszcza Aleksandra Zniszczoła i Klemensa Murańki, można mieć nadzieję, że w Erzurum powalczą o medal w zawodach drużynowych i indywidualnych. Z ważną imprezą i dużymi oczekiwaniami kibiców oraz mediów wiąże się niewątpliwie jeszcze większy stres. Adam Małysz nie raz musiał sobie z nim radzić, dlatego na pewno będzie wiedział jak pomóc zawodnikom i rozładować napięcie w polskiej ekipie.

Polskę w skokach narciarskich będą reprezentować: Aleksander Zniszczoł, Klemens Murańka, Tomasz Byrt, Bartłomiej Kłusek oraz Grzegorz Miętus. Opiekować będą się nimi: trener główny kadry młodzieżowej Robert Mateja, jego asystent Maciej Maciusiak oraz serwismen Wojciech Topór.

Do Erzurum poleci pięciu kombinatorów norweskich: Paweł Słowiok, Adam Cieślar, Andrzej Gąsienica, Stanisław Biela oraz Szczepan Kupczak. Sztab szkoleniowy to: trener główny Jakub Michalczuk, asystent trenera Piotr Śliwka i fizjoterapeuta Daniel Hankus.

W mistrzostwach świata juniorów w biegach narciarskich wystąpią: Patrycja Wąchała, Marzena Maciulewicz, Paweł Klisz oraz Konrad Motor. Natomiast w mistrzostwach świata U-23: Martyna Galewicz, Ewelina Marcisz, Justyna Mordarska, Maciej Staręga, Sebastian Gazurek i Jan Antolec. Biegaczami i biegaczkami opiekować się będą: trenerzy kadry młodzieżowej Urszula Migdał i Janusz Krężelok, trener kadry A-mix Jan Klimko oraz serwismeni Paweł Fundanicz i Mariusz Hluchnik. Opiekę lekarską nad całą polską ekipą sprawować będzie Renata Komisarska.

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Simon Ammann poskacze do Soczi 2014

Simon Ammann - czterokrotny złoty medalista olimpijski (dwukrotnie w Salt Lake City w 2002 oraz dwukrotnie w Vancouver w 2010); zdobywca Pucharu Świata w sezonie 2009/2010; mistrz, wicemistrz i brązowy medalista mistrzostw świata, mistrz świata w lotach narciarskich, drugi i trzeci zawodnik Turnieju Czterech Skoczni oraz Pucharu Świata (odpowiednio w sezonach 2008/09 i 2006/07), trzeci w Pucharze Świata w lotach w sezonie 2006/2007; dwudziestokrotny zwycięzca indywidualnych konkursów Pucharu Świata. W Pucharze Świata zadebiutował 29 grudnia 1997 w Oberstdorfie, tym samym zdobywając pierwsze punkty zajmując 15 miejsce. 16 grudnia 2001 w Engelbergu pierwszy raz stanął na podium PŚ (2 miejsce), a 17 marca 2002 w Oslo wygrał pierwszy raz w karierze. Jego rekord życiowy wynosi 238,5 m na skoczni w Vikersund.

Kiedy Adam Małysz zakończył karierę, wielu zadawało sobie pytanie, kiedy zrobi to Szwajcarski skoczek.
"Decyzję podjąłem już na początku lata, pomimo tego, potrzebowałem jeszcze trochę czasu, aby o tym poinformować. Soczi 2014 zajmuje wiele miejsca w mojej głowie. Nie tylko ze względów sportowych, ale także ze względu na moją żonę Yanę, która jest Rosjanką, dlatego podchodzę do tego wydarzenia bardzo emocjonalnie".

"W ostatnim sezonie skakałem na fali sezonu olimpijskiego, mam nadzieję, że z pomocą mojego doświadczenia ponownie będę skakał w światowej czołówce. Jak na razie nie jestem jeszcze usatysfakcjonowany. Mogę obserwować zawody z całkiem innej perspektyw, bez presji. Mogę systematycznie pracować i troszczyć się o podstawowe rzeczy, na które się nie zwraca uwagi podczas walki ze światową czołówką."

Zmienione przez Międzynarodową Federację Narciarską (FIS) przepisy dotyczące wagi ciała i związanej z tym długością nart postawiły przed Ammannem konieczność zwiększenia masy mięśniowej oraz wypracowanie nowej techniki. Stąd jego słabsze niż w poprzednich sezonach lokaty.

"Zmiany w ostatnich dwóch latach sprawiły, wymagały długotrwałego planowania, jeśli przeanalizowałem moje warunki fizyczne dokładnie. Stało się to dla mnie jasne po ostatnim sezonie".

"Zwiększenie masy ciała i cały czas skakanie na wysokim poziomie zabiera wiele czasu. Nad wieloma technicznymi elementami musiał Simon Ammann pracować od nowa" - powiedział Martin Künzle w meldunku prasowym Szwajcarskiego Związku Narciarskiego.

W ubiegłym sezonie Simon był drugi w klasyfikacji generalnej PŚ, a na tą chwilę jest 12 i traci do 10 Severina Freunda 185 punktów, a do 11 Vegarda Haukoe Skletta 2 punkty, a do lidera PŚ Andreasa Koflera 687.

"Z jednej strony fakt, że nie ma mnie na czele klasyfikacji pucharowej, daje mi możliwość spokojnego przygotowywania się do kolejnych wyzwań. Jeśli chcę skakać daleko, to muszę znaleźć nowy początek"


niedziela, 29 stycznia 2012

PŚ w Sapporo: Ito powtarza sukces, Stoch drugi

Dziś, kiedy w Polsce był środek nocy, w Japonii odbył się drugi konkurs skoków. Osobiście zaspałam, ale wiem, że wielu kibiców oglądało Eurosport 2 w godzinach 2.00 - 4.00 :) Na swojej ojczystej skoczni odniósł drugie zwycięstwo w karierze i sezonie Daiki Ito skokami na 127,5 i 137 m. Drugie miejsce zajął Kamil Stoch, który prowadził po pierwszej serii skokiem na odległość 131,5 m, jednak w finale skoczył dokładnie tyle samo i zabrakło mu punktów do Japończyka. Trzecie miejsce zajął dziś Lider PŚ Andreas Kofler skacząc 122,5 i 135 m. Anders Bardal, który wczoraj był drugi, dziś był dopiero 14 (115 i 132 m). Norweg Andreas Fannemel może występ w Japonii zaliczyć do udanych, ponieważ dwa razy był w pierwszej dziesiątce. Jak na debiutanta to spory sukces.

 
W drugiej serii wystąpiło jeszcze trzech Polaków. Szczęśliwie awans do drugiej rundy wywalczył Krzysztof Miętus skacząc na odległość 113,5m, ale w drugim skoku poprawił się znacznie i uzyskał 128m (20 pozycja). Maciej Kot nie miał szczęścia do wiatru. W pierwszej serii skoczył 118m ale w drugiej już tylko 107m i został sklasyfikowany ostatecznie na 28. miejscu. Piotr Żyła oddał dziś słabsze skoki na odległość 118,5m oraz 110,5m plasując się na 30. pozycji. Stefan Hula ponownie nie zachwycił, uzyskał w swoim skoku jedynie 95 metrów, nie awansując tym samym do drugiej serii konkursu.
Krzysztof Miętus
Piotr Żyła